
Przy planowaniu działań spółka skorzystała z wiedzy Leszka Zakrzewskiego, inżyniera z 30-letnim doświadczeniem w melioracji i infrastrukturze wodnej. Przez wiele lat odpowiadał za utrzymanie zbiorników retencyjnych, kanalizacji deszczowej i przepompowni w Gdańsku. Wspólne oględziny pięciu stawów pozwoliły określić kolejność prac i zakres rozpoznania potrzebnego przed odmulaniem.
Pierwszym etapem jest usunięcie nadmiernie rozrośniętej roślinności. Rośliny są naturalną i potrzebną częścią ekosystemu stawu, jednak nagromadzenie obumierającej materii organicznej może pogarszać warunki życia organizmów wodnych.
– Przy rozkładzie roślinności zachodzą procesy gnilne, które zużywają tlen w wodzie. Dlatego
w pierwszej kolejności zaproponowaliśmy usunięcie jej nadmiaru – wyjaśnia Leszek Zakrzewski.
Do tego zadania wykorzystywana jest łódka kosząca marki Conver. Działa jak wodna kosiarka, jej osprzęt pozwala ścinać roślinność również pod powierzchnią wody.
Kolejnym etapem prac, zaplanowanym na wiosnę 2027 r., będą pomiary geodezyjne obejmujące ocenę głębokości zbiorników i grubość warstwy osadów. Na podstawie wyników zostanie określona docelowa rzędna dna, czyli poziom, do którego będzie usuwany nagromadzony muł. Pozwolą one również dobrać technologię odmulania dostosowaną do warunków każdego stawu, z uwzględnieniem bezpieczeństwa prac i ochrony jego otoczenia.
– Każdy staw wymaga indywidualnego doboru technologii. Ważne jest również jego otoczenie. Tam, gdzie są już ścieżki i mała architektura, trzeba zastosować rozwiązania, które pozwolą je zachować – podkreśla Leszek Zakrzewski.
Ma to szczególne znaczenie w Leźnie, gdzie staw znajduje się przy kościele, w zagospodarowanej przestrzeni. Wśród rozważanych metod są rozwiązania umożliwiające usuwanie osadów bez całkowitego opróżniania zbiornika i ograniczające ingerencję w jego brzegi.
Harmonogram odmulania i kolejność prac zostaną ustalone z uwzględnieniem uwarunkowań przyrodniczych oraz dostępności wymaganych uzgodnień.